Powrót do bloga

Beethoven

Beethoven 10 lat

Nasza historia zaczęła się w marcu 2015 roku. Bartusia przywiózł do domu przyszły teść (to miał być jego pies). Gdy tylko zobaczyłam tą małą bezbronną kulkę pokochałam bezgranicznie tą niewinną istotkę. Szybko okazało się, że to miłość obustronna. Betuś na swoich ludzi wybrał mnie i męża ( wtedy jeszcze narzeczonego). Przeżyliśmy razem ogrom pięknych chwil. Wspólne zabawy, podróże, zmartwienia i zwykłe życie codzienne. Wszystko co tylko się dało robiliśmy w trójkę. Byliśmy przeszczęśliwi . W styczniu tego roku usłyszeliśmy wyrok. Przewlekła niewydolność nerek. Walka była nierówna ale walczyliśmy do końca. To był czas pełen smutku i strachu ale też radości. Cieszyliśmy się z każdego dnia gdy Betuś czuł się lepiej, z każdej wspólnej chwili. Walka trwała do kwietnia, przegraliśmy. Odebrano nam nasze szczęście 13.042025. Tego dnia świat mi się zawalił. Straciłam swoją miłość, przyjaciela, swojego czworonożnego synka. Odebrano mi mojego aniołka, sens mojego życia. Minęło już pięć miesięcy a ja wciąż nie mogę przestać płakać. Tak bardzo Cię kocham mój aniołku .

Zapal świeczkę

Zostaw wspomnienie o swoim pupilu - ta strona jest miejscem pamięci.

62 − = 57
Powered by MathCaptcha