Brak produktów w koszyku.
Tola i Tekla
Tola i Tekla 13 miesięcy
To były suczki z mojego miotu strasznie kocham psy, mam suczkę psa i była trójka ich dzieci dwie suczki i jeden piesek. 4 Maja (niedziela) mój najgorszy dzień w życiu, było słonecznie dwie suczki były jakiś czas rozdzielone ponieważ jedna uroila sobie ciążę i atakowała siostrę, tego dnia było już wszystko dobrze więc postanowiłam wypuścić na dwór razem cała 5, ponieważ to buldogi francuskie nie mogę zbyt długo biegać po słońcu, gdy poszłam je zawołać do domu wróciła mama tata i syn, a Tola i Tekla chciały jeszcze pobiegać, dawno nie biegały razem więc postanowiłam je jeszcze na parę minut zostawić. Po 10 minutach wróciły do domu wszystko było dobrze aż w którymś momencie Tekla zaczęła strasznie dyszeć często tak miały jak za dużo pieniędzy biegały ale coś mi nie dało spokoju poszłam zobaczyć do niej miała atak padaczki trzymając ją otworzyłam noga drzwi i krzyczałam do męża pomocy.. gdy wrócił szybko ją złapał a ja wydzwanialam po lekarzach niestety to niedziela i ciężko na szybko gdzieś się dostać jak się mieszka daleko od większych miast, ale w trzy sekundy wzięłam ją do auta z mężem i pojechaliśmy szukać weterynarza niestety ataki nie ustępowały suczka robiła się coraz bardziej gorąca miała szczękościski i oczopląs, po pol h jeżdżenia zadzwoniła córka że Tekla się trzęsie więc postanowiliśmy wrócić po nią i bo w między czasie dodzwoniliśmy się do leczniczy która nas przyjmie, po drodze zajrzelismy do weterynarza na emeryturze który by tylko zetknął na suczkę po pierwszym spojrzeniu lekarz odrazu powiedział że to zatrucie. Wróciliśmy po tole i pędziliśmy do lecznicy która była 40 km od domu, niestety Tekla umarła mi na kolanach przed samym ośrodkiem, druga suczkę lekarz intubowal dostała pełno leków niestety lada moment umarła … Ktoś otruł mi pieski które kochałam nas życie a ja nie umiem bez nich żyć….
